....
In Julie Ertz’s Own Words

„Wierzę w tę drużynę” — wyznaje Julie Ertz.

„Zaczęłam grać w piłkę na Uniwersytecie Santa Clara i zakochałam się w niej – bardziej niż mogłam to sobie wyobrazić. W 2012 roku pojechałam z drużyną U20 na światowe rozgrywki do Japonii, gdzie byłam kapitanem drużyny. To sprawiło, że zobaczyłam ten sport w całkiem nowym świetle.

Dziewczęta w naszej drużynie były niesamowite, a noszenie narodowych barw – zwłaszcza tak daleko od domu – napawało mnie dumą. I tak, wygrałyśmy! Nie ma nic lepszego niż zwycięstwo w mistrzostwach, na jakimkolwiek etapie. To uzależnia. Niezwykłe emocje towarzyszące wygranej nakręcały mnie i motywowały, by zrobić to ponownie, jak najszybciej. I walczyć, bo wynik nigdy nie jest przesądzony.

Trzeba ciężko trenować, zaliczać lepsze i gorsze momenty oraz być gotowym na wszystko, co wydarzy się podczas tych finałowych 90 minut.

In Julie Ertz’s Own Words

Myślę, że czasem ludzie spoza narodowej reprezentacji uważają, że możemy wygrać tylko dzięki temu, że pojawimy się na mistrzostwach. Ale margines wygranej jest bardzo wąski – liczy się każdy trening, każdy drybling, każda lekcja taktyczna. Tego nauczył mnie mój pierwszy obóz treningowy w 2013 roku. W tym roku czuję to samo, co przed mistrzostwami w 2015 roku – wiarę, że możemy wygrać. Przypomina mi to moje ulubione motto.

In Julie Ertz’s Own Words
In Julie Ertz’s Own Words

Zawsze do niego wracam. Każda drużyna to zbiór różnych osobowości. To sprawia, że jesteśmy silne. I tego lata ruszamy do Francji z misją, której nie mogę się już doczekać. Chcę już zobaczyć stadiony. Chcę spotkać się z naszymi fanami. I znów chcę usłyszeć, jak nasz hymn rozbrzmiewa na cały świat.

Za każdym razem, gdy słyszę hymn przed grą – czy to podczas zwykłego meczu, czy finałów – czuję to samo: wdzięczność. Jestem wdzięczna moim rodzicom i mojej siostrze, mojemu mężowi Zachowi i naszym przyjaciołom oraz całej rodzinie za rolę, jaką odgrywają w moim życiu. Jestem też wdzięczna losowi za możliwość reprezentowania naszego kraju i naszej czerwono-biało-niebieskiej flagi. Pod koniec hymnu patrzę na kibiców, potrząsam nogami... i jestem gotowa do gry.

Gdy hymn się kończy, zaczynam po prostu wierzyć”.

In Julie Ertz’s Own Words

Spełniaj marzenia razem z nami

Spełniaj marzenia z Julie i całą reprezentacją Stanów Zjednoczonych podczas letniego turnieju z najnowszymi produktami dla kibiców.